O pięknych kobietach i mężczyznach bez wyobraźni


To nie jest tak, że uważam Prousta za idiotę.
Wydaje mi się jednak, że każdemu facetowi człowiekowi zdarzy się czasem palnąć jakąś głupotę i nikt nie powinien mieć z tym problemu. Chyba że taką głupotę walnie ktoś cieszący się powszechnym szacunkiem, przez co stado baranów przyjmie to za pewnik.
“Piękne kobiety zostawmy mężczyznom bez wyobraźni”?

Nie tłumaczcie mi, że to metafora taka, bo ja metaforę jestem w stanie docenić. To zwyczajna głupota jest. Jedyne, co Marcela usprawiedliwia, to fakt, że był przesadnie związanym z matką homoseksualistą.
Ludzi, którzy to powtarzają, nie usprawiedliwia nic.

Wyodrębniam cztery typy ludzi, którzy są w stanie powiedzieć to serio:

1. Próbująca się pocieszyć kobieta, która uważa się za nieatrakcyjną. Głupota, bo co heteroseksualnej kobiecie do pozostawiania pięknych kobiet lub nie.

2. Mężczyzna, który nie radzi sobie z kobietami. No sorry, to nie on pozostawia piękną kobietę mężczyźnie bez wyobraźni, tylko jemu pozostaje kochać piękne kobiety w wyobraźni.

3. Mężczyzna, który sprawia wrażenie radzącego sobie z kobietami, mówi to na randce lub, o zgrozo, ma wpisane jako motto na profilu randkowym? Chce wyjść na wrażliwego i oczytanego. Bo chce puknąć. Nie, nie piękną kobietę. Nie, nie ciesz się, ciebie też nie. On chce puknąć cokolwiek. Czyli właściwie możesz się cieszyć.

4. Rzeszę tych, którzy powtarzają takie rzeczy bez zastanowienia. A na imię tej rzeszy Legion.

Przychodzi mi do głowy masa rzeczy, które powinniśmy zostawić mężczyznom bez wyobraźni. Jazdę pod wpływem pozostawmy mężczyznom bez wyobraźni. Skakanie na główkę do płytkiej wody pozostawmy mężczyznom bez wyobraźni. To są rzeczy, do których się nadają. Czyli rzeczy, których nie powinien robić nikt. Ale zostawiać im kobiety? Zostawienie jakiejkolwiek kobiety takiemu facetowi nosi znamiona przestępstwa. Pozostawienie mu kobiety pięknej to zbrodnia. Zbrodnia ze szczególnym okrucieństwem, bo one i tak już mają w życiu wyjątkowo  ciężko i nie widzę żadnego sensownego powodu, żeby życzyć im czegoś tak strasznego.

Zresztą, nawet gdybym miał się na to zgodzić, jako mężczyzna z wyobraźnią nie jestem w stanie wyobrazić sobie odprawienia pięknej kobiety. Co miałbym jej powiedzieć? “Precz ślicznotko, ja mam wyobraźnię?”.  No co to, to nie.
Mężczyzn bez wyobraźni pozostawmy kobietom o niskich standardach. Na to mógłbym się zgodzić, jeśli już mielibyśmy bon motami określać komu z kim wolno, a komu z kim nie.