wśródka #7


Ze słodyczą, wdziękiem i nieogarem naburmuszonego pieska zagubionego wśród swych pluszowych klonów nadciąga kolejna spóźniona wśródka.
I nie przestając słodzić, daję wam japońską wyspę pełną królików i pozostałości po fabryce gazów bojowych. Jak już obejrzycie zdjęcia, puknijcie w link na stronie i obejrzyjcie film na youtube. Jak się Krzysiu za coś weźmie, to nawet 17 minut królików jest interesujące.

Prawie tak jak paradoksy związane z naszymi zmysłami. Czy mój czerwony jest taki sam jak Twój? Czy kolory w ogóle istnieją? To pewnie wyjaśnia, dlaczego faceci nie znają się na kolorach. Jak mają się znać, skoro wcale nie istnieją.


Mózg przepełniony wiedzą o kolorach? Więc chodźmy na spacer. Po Nowym Jorku. Nigdy nie marzyłem o tym mieście. Aż do dzisiaj. Chcę się przejść po tych mostach. Są tak cudownie bezsensowne, a jednocześnie tak niesamowicie przyszłościowe. Kiedy metropolie zaczną znowu rosnąć w górę, będziemy chodzić po takich częściej, niż po ziemi jako takiej.

Etykiety: