Jedna mówi, druga jej zazdrości


Czy kiedy przychodzi do rozmowy o kobietach, może być bardziej oklepane stwierdzenie niż to, że kobiety dużo mówią? Jest to tak oczywiste, że chyba nawet najzacieklejsza feministka ugryzłaby się w język, zanim powiedziałaby, że to krzywdzący stereotyp. Wiemy o tym my, wiedzieli nasi pradziadkowie. Prawdopodobnie wiedzieli nawet praludzie i wymyślili polowania na mamuty, byleby tylko nie siedzieć w koedukacyjnej jaskini i nie słuchać nieustającego jazgotu. Kto normalny bez dobrego powodu idzie polować na mamuty? Ale chyba nikt nigdy nie ujął kobiecego gadulstwa w tak proste i trafne słowa, jak Aleksander Fredro.
“Jedna mówi, a druga jej zazdrości” mówi Major w “Damach i huzarach”, i dla tego jednego zdania warto było się wybrać do olsztyńskiego Jaracza. Zwróćcie uwagę na to, jak pięknie podkreśla grupowy aspekt kobiecego gadulstwa. O ile można spędzić czas w towarzystwie jednej lub dwóch kobiet bez większego uszczerbku na zdrowiu psychicznym, tak każda kolejna jest już potencjalnym zagrożeniem, ponieważ wzrasta liczba konkurentek, które każda z nich musi przegadać. Czyli jeśli w pomieszczeniu znajdują się cztery kobiety, to każda z nich musi przegadać pozostałe trzy. Cztery pomnożone przez trzy równa się dwanaście. Cztery kobiety robią hałasu za dwanaście. Jak kaczki. Jedna zakwacze, a minutę później kwaczą wszystkie. Naraz. Najlepiej widać to na przykładach sióstr, bliskich przyjaciółek lub kiedy w grę wchodzi alkohol.

Dla mnie ważniejsza jest jednak inna część tego zdania. Ta niewidoczna na pierwszy rzut oka. “Jedna mówi, a druga jej zazdrości”, czyli każda chce mówić, a żadna nie chce słuchać. Zamiast tego woli, czekając na swoją kolej, planować, co sama za chwilę powie. Najlepiej nie w momencie, w którym rozmówca skończy - wystarczy moment potrzebny na zaczerpnięcie oddechu i nagle któraś przejmuje pałeczkę. Kto pierwszy, ten lepszy. Dlatego tak bardzo bawi mnie marzenie wielu kobiet, zaklinane przy niezliczonych rozmowach, znajdujące się w niemal każdym profilu na portalu randkowym. “Żeby potrafił słuchać”. Drogie panie, wasze marzenie jest w stanie spełnić większość spotkanych facetów. Nie wyłączając głuchoniemych. Mężczyźni potrafią słuchać. 
A na pewno słuchają lepiej niż jakakolwiek kobieta.

Etykiety: