Moja dziewczyna zawsze myśli o mnie

Jedyna w Toruniu ławka w cieniu.
A właściwie widok z niej.
Po trzech latach umiem już sobie radzić z zagrożeniami w naszym mieście. Wiem, które uliczki wybierać w trakcie spaceru, żeby ominąć drogeryjne witryny. Gdzie skręcić, żeby przypadkiem nie spędzić godziny na
wyprzedaży w H&M. A kiedy zgubi mi się w hipermarkecie wiem, w których alejkach jej szukać.
Chciałbym, żeby mój instynkt działał też w innych miastach. Czasami zdarzy mi się jakiś szyld zauważyć wcześniej i odpowiednio nią pokierować. Czasami nie.


Toruń. Pierwsze dni prawdziwego ciepła.  Staramy się to wykorzystać i pomimo kaca idziemy na spacer. Trochę odleciałem, dałem się ponieść chwili, straciłem czujność. Ptaki tak pięknie śpiewały, ludzie uśmiechali się chyba pierwszy raz od nowego roku. Z tego cudownego stanu wyrywa mnie nagłe szarpnięcie ręki. Ona mnie ciągnie. I to z siłą jak na nią niespotykaną. Nie wiem, co nią kieruje, rozglądam się zdezorientowany. 
Nie wytrzymuję i pytam:

- Kochanie, coś się stało?

- Hebehebehebehebe – K radośnie podśpiewuje.


W mojej głowie pustka. Piosenki nie kojarzę, samo słowo też brzmi dziwnie. Właściwie zero skojarzeń. Po chwili wszystko staje się jasne. Różowy szyld, motyl. Drogeria.

To nie moja wina. Nie ma jej u nas w mieście, nie mogłem rozpoznać z daleka. Trzeba będzie przecierpieć. Tylko jakoś nie zdawałem sobie sprawy, że nowa drogeria to nowe marki i co najmniej godzina w plecy. Przynajmniej klimatyzacja działa.

Kupiła tylko jedną odżywkę.

Zmiana klimatyzowanego wnętrza z powrotem na rozgrzaną starówkę daje w kość, więc szukamy lodów. Wszędzie tłumy, McDonald ’s nas nie zadowala, więc łazimy bez celu i skręcamy w randomowe uliczki. Dokładnie w momencie w którym odpalam papierosa, ona znajduje sklep, do którego musi wejść. Mydlarnia. K cwana jest. Jak palę, to nie wejdę. Jak nie wejdę, to nie przypilnuję. Co zaskakujące wychodzi, zanim skończę palić. Z kostką mydła. Za 30zł.
Jakby Biały Jeleń mi nie wystarczył.


- 30zł za mydło? Przecież miałaś już nic sobie nie kupować?
- To nie dla mnie. Połowa jest twoja. Wisisz mi 15zł.



Etykiety: , , , , ,